wtorek, 3 lutego 2026

"Dom lalkarki " Paula Uzarek BOOKTOUR

Książka czytana w ramach booktouru u @czytam_dla_przyjemności.

Jest to kolejna pozycja Pauli i od początku czułam, że historia w niej zawarta całkowicie mnie pochłonie. Trafiamy do małej miejscowości o nazwie Dom. To właśnie tam przybywają Juliusz oraz Mika, którzy mają za zadanie przeprowadzić duszę na drugą stronę. Szybko okazuje się jednak, że Dom nie jest zwykłą mieściną, a wszechobecne lalki sprawiają, że po plecach przechodzą ciarki. W okolicy krąży legenda o Lalkarce – bogini, której serce miało znajdować się właśnie w Domu.

Autorka już od pierwszych stron wprowadza do historii niepokojącą atmosferę. Przytoczenie piosenki „Zuzia, lalka nieduża” wcale nie rozładowuje napięcia – wręcz przeciwnie. Od samego początku wyczuwalny jest ciężar grozy, potęgowany przez niewytłumaczalne zjawiska, z jakimi mierzą się bohaterowie. Legenda o Lalkarce dodatkowo wzmacnia to uczucie, a opustoszałe miasteczko pełne lalek tylko utwierdza Juliusza i Mikę w przekonaniu, że coś jest tu bardzo nie w porządku.

Poza legendą Paula obdarzyła swoich bohaterów magicznymi zdolnościami – Juliusz jest czarownikiem, a Mika zielną wiedźmą. Ich drogi ponownie się krzyżują, co szczególnie nie przypada do gustu Juliuszowi. Aby jeszcze bardziej podkręcić atmosferę, ta dwójka zaczyna się do siebie zbliżać, a przedłużający się pobyt w miasteczku stopniowo wysysa z nich życie.

Czy uda im się uwolnić dusze zaklęte w lalkach i unicestwić Lalkarkę? Z jakimi zagrożeniami przyjdzie im się zmierzyć i jakie trudności napotkają? Odpowiedzi znajdziecie na kartach książki.

Muszę przyznać, że to najbardziej trzymająca w napięciu książka Pauli, jaką miałam okazję czytać. Jest dopracowana, opisy miejsc wciągają w otoczenie, ale nie męczą. Postacie są ciekawe i naturalne, a fabuła nieustannie podsyca napięcie, dając poczucie, że coś zaraz się wydarzy. Jak w dobrym horrorze – czujesz pod skórą, że nadchodzi coś złego, ale jeszcze nie wiesz co.

Książkę czyta się bez odrywania, a zakończenie jest spektakularne i daje ogromne możliwości na dalszy rozwój historii. Bohaterowie są intrygujący, pióro autorki – jak zawsze – lekkie i przyjemne w odbiorze, a akcja utrzymana na wysokim poziomie nawet w momentach pozornego spokoju.

wtorek, 27 stycznia 2026

"Ranne dusze" Paulina Kamforowska BOOKTOUR

Książkę miałam okazję przeczytać w ramach booktouru zorganizowanego przez Zaczarowaną_bibliotekarkę.

To historia pełna magii i tajemnic, osadzona w sercu gór. Trafiamy do Willi 13, którą Róża i Zamir dziedziczą po ciotce Alicji — wraz z ogromną działką. Szybko okazuje się, że willa skrywa znacznie więcej sekretów, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.


Róża stopniowo poznaje swoje dziedzictwo oraz tajemnice Złotego Zlotu. Wraz z Zamirem rozpoczyna naukę w Niebadarze, gdzie spotykają Bożydara — wnuka wąpierza, którym opiekowała się ciotka Alicja, próbując odnaleźć sposób na uzdrowienie jego poranionej duszy. Czy udało się odnaleźć Dalebora i jak potoczyły się dalsze losy bohaterów — tego dowiecie się już z książki.

W trakcie lektury wyraźnie wybijają się dwa główne wątki: więzi rodzinne oraz relacja między wiarą a magią. Rodzina Zamira — podobnie jak on sam — jest bardzo religijna, w przeciwieństwie do Róży, która nie wierzy. Odkrywana prawda o jej pochodzeniu stawia ją jednak w zupełnie nowej rzeczywistości. Co istotne, mąż bohaterki okazuje się niezwykle otwarty i wspierający — akceptuje jej dziedzictwo i stara się pomóc jej odnaleźć się w nowym świecie.

Styl autorki jest przyjemny i konsekwentnie buduje aurę tajemnicy; nie brakuje także momentów grozy. Przenosimy się do Niebadaru — miejsca zamieszkanego przez różnorodne istoty magiczne. Autorka nawiązuje do wierzeń słowiańskich, wplatając postacie wąpierza, rusałek czy wiedźm. Znajdziemy tu połączenie magii, moralnych dylematów oraz trudnych relacji międzyludzkich. Obrazowy styl od pierwszych stron pobudza wyobraźnię i wciąga w świat, którego wcześniej nie znałam.

Fabuła jest spójna, choć momentami odczuwalny jest lekki brak dynamiki w wątku śledztwa. Nagła zmiana głównego bohatera również nie ułatwiała pełnego zanurzenia się w klimat historii. Mimo to jest to debiut z dużym potencjałem.

niedziela, 25 stycznia 2026

"Marcepanek", "Myszka", "Kłopoty z igłami" Maciej Stupera WSPÓŁPRACA

 Książki czytane w ramach współpracy barterowej z autorem😊



"Marcepanek" to bajka, w której poznajemy tytułowego Marcepanka. Postać bardzo pozytywna, która pomaga przyjaciołom cały rok.  Marcepanek pokazuje, że dobroć zawsze owocuje w przyjaźnie, a dobro wraca do nas.  Zwierzęta z okolicy postanowiły podziękować i urządziły ptasi koncert.

Syn polubił bajeczkę za jej pozytywny wydźwięk, lecz jeszcze nie jest jego ulubioną. Ma jednak swoich faworytów. 😆

"Myszka" jest bajką o pozytywnym wydźwięku i opowiada o tytułowej Myszce. Postać postanowiła podzielić się skarbem jaki udało jej się znaleźć w momencie szykowania się do zimy. Jest to kolejna bajka Macieja, która pokazuje, że dzielenie się jest dobre i przynosi szczęście.


Syn polubił bohaterkę, ale nie stała się jeszcze jego ulubioną postacią. 

"Kłopoty z igłami" jest najczęściej czytaną bajką. Gdyż pokazuje jak drobne nieporozumienia potrafią zamieszać. Zabawne zakończenie sprawia, że łatwo wpada w pamięć młodego czytelnika.

Syn z chęcią słucha bajek i wyciąga swoje skarby z ich treści. Dostrzega coś czego ja nie wyłapie i rozumie je po swojemu. Pokazuje to jak złożony jest świat małego czytelnika i co sprawia, że z łatwością dociera do niego treść.


Każda z bajek jest pełna nie tylko przyjaznych treści ale również w bogate grafiki, które skupiają uwagę. Dostrzec również można w nich większą ilość tekstu, co zmusza do dłuższej uwagi oraz umożliwia dokładniejsze zagłębienie obrazków. Często kończąc na własnych opowieściach😊

środa, 14 stycznia 2026

"Bezduszny psychopata" Diana Jemielita BOOKTOUR

Książka czytana w ramach booktouru.


Bezwzględny, zimny… ale czy na pewno bezduszny? Ta historia wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się od niej oderwać. Poznajemy Julię, która pozornie ma wszystko, czego można by pragnąć, a jednak trafia w ręce Harisona. Staje się zabezpieczeniem spłaty długu, a zarazem zapłatą  Browna. I nie chodzi tu o pieniądze.

W trakcie lektury poznajemy całą rodzinę Harisona. Jak sam przyznaje, w razie potrzeby pomoże i ochroni – bardziej z poczucia obowiązku niż z więzi. Jego dzieciństwo było naznaczone cierpieniem, dlatego wydaje się, że nic nie jest w stanie go złamać. Każdy jego ruch jest wcześniej zaplanowany. Jednak odkąd w jego domu pojawia się Julia, poznajemy go z zupełnie innej strony.

Michael nie jest bezpiecznym człowiekiem – wręcz przeciwnie. Na każdym kroku daje Julii do zrozumienia, że powinna się go bać. A jednak przy nim czuje się bezpiecznie. Jak to możliwe, że przy psychopacie, który ufa tylko sobie, można jednocześnie odczuwać strach i bezpieczeństwo?

Julia, mimo młodego wieku, nie należy do pokornych. Nigdy nie pasowała do salonów. Ma charakterek, który wielokrotnie pokazuje Michaelowi. Choć się go boi, za każdym razem się buntuje lub odszczekuje, co niesie za sobą różne konsekwencje. Sam Michael bywa nieprzyjemny i brutalny. Jak dokładnie wyglądają relacje między nimi – tego dowiecie się już z książki.

Autorka zadbała o sarkazm, mafijne sceny, ale wplotła również nutę romansu i delikatności. Akcja jest dynamiczna – cały czas coś się dzieje. Fabuła jest przemyślana i skrupulatnie poprowadzona. Napięcie budowane jest stopniowo, a tajemnice odkrywane dopiero w odpowiednich momentach. Podczas czytania czuć, że Michael ma wszystko pod kontrolą i z wyrachowaniem realizuje swój plan… z jednym wyjątkiem – jednej osoby nie jest w stanie sobie podporządkować.

Książka dostarcza sporo rozrywki, jednak pamiętajmy, że jest przeznaczona wyłącznie dla dorosłego czytelnika. Znajdziemy w niej mocne sceny tortur oraz zbliżeń. To prawdziwy rollercoaster emocjonalny, który trwa aż do samego końca. A zakończenie? Zdecydowanie nie daje wytchnienia.

wtorek, 13 stycznia 2026

"Zaplątana w morderstwo" A.A. Milewska BOOKTOUR

 Książka czytana w ramach booktour.


Książkę już wcześniej miałam na liście do przeczytania. Nadeszła okazja wziąć udział w booktourze zorganizowanym przez @lookie_cookie_czyta za co dziękuję.

Książka zaczyna się niewinnie i spokojnie. Festyn, dobra zabawa, małomiasteczkowy klimat – nic nie zapowiada tragedii. A jednak właśnie wtedy zostaje znaleziony trup. Ofiarą okazuje się „Włoch”, człowiek z półświatka, mający na koncie wiele szemranych interesów. Co ciekawe, wszystko dzieje się w momencie, gdy na wolność wychodzi Wilk. Przypadek? Raczej nie.

Od tego momentu akcja rusza z miejsca i nabiera tempa. Pojawia się ambitny śledczy, który za wszelką cenę próbuje powiązać morderstwo z Wilkiem. Im dalej w las, tym jednak bardziej widać, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Autorka prowadzi czytelnika przez gąszcz fałszywych tropów i mylnych podejrzeń, pokazując, że prawdziwy morderca jest kimś zupełnie innym – na tyle bliskim, by móc działać, a jednocześnie na tyle dalekim, by nie wzbudzać podejrzeń.

Największym atutem tej historii jest właśnie umiejętne budowanie zagadki kryminalnej. Kilkukrotnie byłam przekonana, że wiem, kto stoi za zbrodniami, by po chwili trafić w ślepy zaułek. Autorce skutecznie udało się mnie zmylić, co w kryminale zawsze bardzo cenię.

Oprócz wątku kryminalnego pojawiają się również interesujące wątki obyczajowe. Bohaterkę wyraźnie ciągnie do „niegrzecznych chłopców” – a konkretnie do jednego. Jak to mówią, łobuz kocha najbardziej. Obserwujemy też przemianę „bandyty” w prawego obywatela małego miasta oraz siłę przyjaźni, która w chwilach zagrożenia okazuje się kluczowa.

Jest to udany debiut autorki. Narracja jest lekka i płynna, a rozdziały naturalnie prowadzą jeden do drugiego. Książka angażuje czytelnika w śledztwo i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Co więcej – zakończenie jasno sugeruje, że to jeszcze nie koniec tej historii, ponieważ zapowiedziana jest kontynuacja.

To lekki kryminał z wyraźnie wyczuwalnym klimatem małej miejscowości, który wciąga od pierwszych stron. Jeśli lubicie zagadki kryminalne, fałszywe tropy i historie, w których nic nie jest oczywiste – warto sięgnąć po ten tytuł.