Mrok, tajemnice i emocje – drugi tom „Półmroku”
Drugi tom cyklu „Półmrok” pochłonął mnie od pierwszych stron. Czytało mi się go naprawdę świetnie, choć nie ukrywam – to historia, która momentami potrafi przytłoczyć swoim mrocznym klimatem. Jeśli lubicie opowieści, w których czuć chłód, niepokój i wszechobecne zagrożenie, a bohaterowie muszą przedzierać się przez błoto, krew i prorocze, splątane wizje, próbując odnaleźć ich ukryty sens, to zdecydowanie jest książka dla Was. Po raz kolejny towarzyszymy Eri, której los nie oszczędza. Jej droga staje się jeszcze trudniejsza, a wraz z nią coraz lepiej poznajemy świat przedstawiony – jego historię, narastające konflikty i polityczne napięcia. Nic nie jest tutaj czarno-białe, a z każdą kolejną stroną okazuje się, że prawda jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Autorka nie ma litości dla swoich bohaterów. Serwuje im kolejne wyzwania, trudne decyzje i bolesne doświadczenia. Mimo ciężkiego klimatu potrafi jednak w odpowiednich momentach rozładować napięcie humor...









