"Emerytki w akcji" bo emerytura to nie nuda
Są takie książki, które czyta się z uśmiechem od pierwszej do ostatniej strony. „Emerytki w akcji” zdecydowanie do nich należy. To powieść, w której splatają się losy bohaterek znanych z Osiedlowego monitoringu oraz Babć w sieci . Jeśli znacie wcześniejsze tomy, będziecie mieć ogromną frajdę z obserwowania, jak wszystkie wątki się łączą. Jeśli jeszcze ich nie czytaliście, zdecydowanie warto nadrobić zaległości, bo ta historia jest pięknym zwieńczeniem obu dylogii. Największym zaskoczeniem okazała się dla mnie Halina Marchwicka z domu Konfitura. Nadal jest niezwykle ciekawska, ale zniknęła jej dawna wścibskość. W jej miejsce pojawiła się empatia, ciepło i życzliwość. Muszę przyznać, że w tej odsłonie polubiłam ją o wiele bardziej niż wcześniej. To świetny przykład na to, że ludzie potrafią się zmieniać, a pierwsze wrażenie nie zawsze jest trafne. Ania po wydarzeniach związanych z Gabrysią postanawia zacząć wszystko od nowa i zmienia otoczenie. Los ma jednak wobec niej własne plan...









