środa, 26 listopada 2025

"Wrona z Madenfal" Przemek Osowski. BOOKTOUR

 

"Wronę z Madenfal" miałam okazję czytać w ramach booktouru. 

Książka należy do ciężkich, brutalnych. Jak dla mnie za dużo szczegółowych opisów wnętrzności. Dużo jest przedstawionych brutalnych walk, często bezsensownych. (Pokazana jest fobia króla przed utratą władzy) Jest pełno intryg, utrzymanie władzy jest najważniejsze. Momentami można się pogubić w śród bohaterów, retrospekcje lub nagłe przemyślenia wtrącane sprawiają, że czytelnik się gubi. Wprowadzały u mnie chaos i zamieszanie. 

Jednak bliżej końca lektury staje się bardziej uporządkowane i zrozumiałe. Mimo tych trudności fabuła była ciekawa i zaciekawiła mnie. Nie mniej jeśli się spodziewasz lekkiej lektury to jej tutaj nie znajdziecie. Nie ma czasu na miłość, małżeństwa są politycznie zaplanowane, władca jak i lordowie są brutalni. Tutaj światem rządzi mężczyzna i władza. Leje się krew i wszędzie widać trupy. 

W całą fabułę autor wplótł Wronę, która miała zwiastować nieszczęście, lecz nikt nie wie o niej nic, jedynie jakieś pogłoski. Czym wzbudza zainteresowanie. Chęć poznania więcej szczegółów związanych z nią i z powstałą mgławicą, która odgradza wszystko. 

Jest to debiut autora więc widać potencjał, wierzę, że z każdą następną książką warsztat będzie rozwijał się. Jest to za brutalna książka dla mnie mimo, że lubię mocne jednak na tyle zaciekawiła, że drugi tom z chęcią przeczytam. Wiem już czego mogę się spodziewać :)

sobota, 22 listopada 2025

"Odcienie samotności" Natalia Thiel BOOKTOUR

 

Książkę czytałam w ramach booktouru u Czytam dla przyjemności. Autorce jak i organizatorką bardzo dziękuję za tą możliwość.


Książka opowiada o bohaterach, którzy mierzą się z samotnością. Ta samotność jak wskazuje tytuł ma wiele odcieni. To jaki odcień ma odpowiada historii danego bohatera. Jest to powieść pełna emocji- najwięcej jest smutku i żalu. Nie brakuje w niej również tych lepszych momentów, ale jest ich na prawdę niewiele. Nie trudno nam się utożsamić z postaciami, gdyż nie raz sami podobnie się czuliśmy, podobnie doświadczyliśmy. 

Akcja powieści toczy się w XVIII wieku, gdzie śluby są aranżowane i liczy się status społeczny. Poznajemy niesforną Wiktorię Korbielewiczówne, która nie wpisuje się w konwenanse. Sprawia, że Panny jej zazdroszczą a kawalerowie się oglądają. Ona jednak jest ślepa na ich zaloty i każdą ofertę odtrąca. Do czasu Poznania urodziwego wojskowego. Jak dalej się potoczyły losy bohaterów i jaką poznamy przeszłość rodziny nie zdradzę. Książkę się przyjemnie czyta. Brak zbędnych opisów, wyczuwalny czas w jakim toczy się fabuła. 
Retrospekcja pozwala zrozumieć Helenę Korbielewicz.  Książka pokazuje, że można być samotnym na różne sposoby, nawet gdy otaczają cię ludzie. Sama historia nie została jeszcze zakończona, co sugeruje dalszy ciąg, który mam nadzieję przeczytać w niedługim czasie. 

niedziela, 16 listopada 2025

"Biała zebra" i "Biała róża" Maciej Stupera WSPÓŁPRACA

Bajki czytane w ramach współpracy barterowej.

Bajka o białej róży Adasiowi się bardzo spodobała. Jej prostota tekstu, grafika sprawiła, że z miłą chęcią słuchał. Jest to kolejna książka w ramach współpracy barterowej jaką miałam okazję czytać synkowi. Krótkie proste teksty, przepiękna grafika sprawia, że synek był zaciekawiony historią. 

Sama bajka pokazuje, że nie trzeba być widocznym aby zabłysnąć. Że będąc w cieniu - w tym przypadku muru, można też czerpać z otoczenia co najlepsze. A gdy się jest gotowym pokazać swoje piękno w pełnej krasie, 

Tak jak to uczyniła róża, sprawiając, że mur jaki ją zasłaniał rozsypał się w gruz. Dodatkowym atutem bajki jest pokazanie, że nawet cień może być przyjacielem.

"Biała zebra" pokazuje zaś, że bycie innym nie znaczy bycie gorszym. Rodzice akceptują to jaki jest ich syn i się cieszą. Mimo tego, że młoda zebra nie przypomina pozostałych zdobywa przyjaciela w postaci motylka. Ów motylek po obejrzeniu konika znalazł sposób aby upodobnić ją do swojej rodziny. Co sprawiło ogromną radość. Tutaj również autor prostym językiem kieruje się do najmłodszych czytelników. Bogata szata graficzna uatrakcyjnia wnętrze książki. Ta bajka również przypadła synowi do gustu. 
Jest to nasza trzecia bajka jaką mieliśmy okazję przeczytać i każda jedna w równym stopniu się synowi podoba. Teksty nie są długie więc syn nie zdąży się znudzić czy zniecierpliwić. 
Gdy czytam  mu bajki Macieja, synek szczegółowo przygląda się obrazkom co umożliwia mu skupienie. Często przy tym zadając pytania lub samemu opowiadając co na nich widzi i jak je odbiera. 


sobota, 15 listopada 2025

"Jak przekonać tatę do nowego zwierzątka" Magdalena Żurowska WSPÓŁPRACA

 Książka czytana w ramach współpracy barterowej.


Książka bardzo fajnie przedstawia rodzinę , w której do zwierząt nie podchodzi się jak do kolejnej zabawki. Dzieci chciały nowe zwierzątko więc zwołały między sobą naradę. Każdy wymieniał dwa, które by chciało. Co w sumie dawało nam 6 zwierzątek. Później każde omawiano. Plusy i minusy opieki nad nimi. Aż doszli do wniosku, które najlepiej by pasowało. Swoje propozycje przedstawiają tacie, próbując go przy tym przekonać. Niestety dzieciom nie udaje się nakłonić rodzica do kolejnego podopiecznego.

Autorka w, krótkim opowiadaniu pokazuje, że zwierzątko to nie zabawka. Przedstawia w sposób prosty i logiczny dla dziecka, dlaczego dane zwierzątko, które by chcieli nie nadaje się do ich rodziny. Były też zawarte opisy tych zwierzątek oraz sposób opieki ( co potrzebują) Wspomniane jest również, że mali bohaterowie książki mają już kilka zwierząt. I mimo odmowy przez rodzica nie robią afery. Przyjmują to ze spokojem. 

Książka jest napisana dużą czcionką i zamieszczone ma ilustracje dzięki czemu dziecka uwagę łatwiej złapać. Dodatkowym atutem jest rzeczowe podejście do posiadania zwierząt w domu, pokazując, że to nie jest zabawka, a stworzenie, którym trzeba się zająć. Każda propozycja jest argumentowana i szukane jest czy się nadaje do ich domu zważając na ich potrzeby. 

Treści nie ma za wiele więc młodego czytelnika nie nudzi, prosty i przystępny język pomaga zachęcić dziecko do słuchania. Miałam okazję czytać ją synkowi i bardzo mu przypadła do gustu. Czy polecam ją, owszem dla rodzin z myślą powiększenia o kolejnego członka. Może nie ułatwi przekonać rodziców, ale pokaże jak rzeczowo z nimi rozmawiać i godzić się z odmową. 

Myślę, że gdybym w wieku syna przeczytała podobną książkę byłoby mi łatwiej argumentować przygarnięcie kolejnego psa lub kota. 

czwartek, 13 listopada 2025

"Evi'Deth miasto bez słońca" Ewelina Wyspiańska - Trojniarz BOOKTOUR

 Przeczytałam w ramach booktour u tropemciszy. Jest to drugi tom przygód Evi jaki mam okazję czytać.

Tym razem podążając za Evi'deth i uciekając przed mrocznymi jeźdźcami trafiamy do podziemnego miasta Drowów. Poznajemy tamtejszy język, kulturę i rządy. Dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy na ich temat i przeżywamy jeszcze więcej przygód. 

W powieści nie brakuje intryg odnośnie władzy, gdzie rządzą kobiety. Nawet Evi będąc wśród ludzi zauważyła różnice między zasadami jakie panują w świecie Drowów a ludzi. Bohaterce żadne z nich do końca nie odpowiadały. Co wyraża przy rozmowach z Demi.

Autorka w książce pokazuje, że w drugim tomie władzę mają kobiety, a mężczyźni uczeni są do bezwzględnego posłuszeństwa. Demiego jest mniej, gdyż jest uważany za szkodnik ( jedynie Evi'deth posiada go jako zwierzątko) Nie mniej w cieniu dalej spełnia swoje zadania. W tej części możemy odczuć przytłaczający klimat mroku. 

Bohaterka przekonana, że jest ostatnia styka się z nową rzeczywistością gdzie odruchy ludzkie jakie nabrała przez lata nie są respektowane. Poznaje świat i zasady na nowo, a my w raz z nią kroczymy po tym mrocznym mieście. Wywołując oburzenie i nie zrozumienie. 

Pokazanie mrocznego miasta pełnego Drowów oraz ich bezwzględności, wręcz brutalności wprowadza nowe spojrzenie na całą historię. Poznajemy kim był Drako, bierzemy udział w spiskach przeciw królowej oraz mamy okazję spędzić czasu z samą królową, która bardzo się różni od pozostałych. Przy okazji uczęszczamy na lekcję magii i zgłębiamy wraz z bohaterką jej dar.

Zastanawia mnie co Autorka uszykuje dla nas w trzecim ostatnim tomie. Jak to mówią apetyt rośnie w miarę jedzenia. Czy Evi'deth pozna swoje przeznaczenie i je dopełni. Czy między nią i Matiasem zrodzi się uczucie? Z niecierpliwością czekam na trzecią część.