wtorek, 13 stycznia 2026

"Zaplątana w morderstwo" A.A. Milewska BOOKTOUR

 Książka czytana w ramach booktour.


Książkę już wcześniej miałam na liście do przeczytania. Nadeszła okazja wziąć udział w booktourze zorganizowanym przez @lookie_cookie_czyta za co dziękuję.

Książka zaczyna się niewinnie i spokojnie. Festyn, dobra zabawa, małomiasteczkowy klimat – nic nie zapowiada tragedii. A jednak właśnie wtedy zostaje znaleziony trup. Ofiarą okazuje się „Włoch”, człowiek z półświatka, mający na koncie wiele szemranych interesów. Co ciekawe, wszystko dzieje się w momencie, gdy na wolność wychodzi Wilk. Przypadek? Raczej nie.

Od tego momentu akcja rusza z miejsca i nabiera tempa. Pojawia się ambitny śledczy, który za wszelką cenę próbuje powiązać morderstwo z Wilkiem. Im dalej w las, tym jednak bardziej widać, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Autorka prowadzi czytelnika przez gąszcz fałszywych tropów i mylnych podejrzeń, pokazując, że prawdziwy morderca jest kimś zupełnie innym – na tyle bliskim, by móc działać, a jednocześnie na tyle dalekim, by nie wzbudzać podejrzeń.

Największym atutem tej historii jest właśnie umiejętne budowanie zagadki kryminalnej. Kilkukrotnie byłam przekonana, że wiem, kto stoi za zbrodniami, by po chwili trafić w ślepy zaułek. Autorce skutecznie udało się mnie zmylić, co w kryminale zawsze bardzo cenię.

Oprócz wątku kryminalnego pojawiają się również interesujące wątki obyczajowe. Bohaterkę wyraźnie ciągnie do „niegrzecznych chłopców” – a konkretnie do jednego. Jak to mówią, łobuz kocha najbardziej. Obserwujemy też przemianę „bandyty” w prawego obywatela małego miasta oraz siłę przyjaźni, która w chwilach zagrożenia okazuje się kluczowa.

Jest to udany debiut autorki. Narracja jest lekka i płynna, a rozdziały naturalnie prowadzą jeden do drugiego. Książka angażuje czytelnika w śledztwo i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Co więcej – zakończenie jasno sugeruje, że to jeszcze nie koniec tej historii, ponieważ zapowiedziana jest kontynuacja.

To lekki kryminał z wyraźnie wyczuwalnym klimatem małej miejscowości, który wciąga od pierwszych stron. Jeśli lubicie zagadki kryminalne, fałszywe tropy i historie, w których nic nie jest oczywiste – warto sięgnąć po ten tytuł.

niedziela, 4 stycznia 2026

"Skazani na grzech" Klara Szmidt BOOKTOUR

Książkę czytałam w ramach booktouru.


Pierwszą i chyba jedyną  uwagą, jaką mam, jest jej długość. Skróciłabym ją o kilka stron. Szczególnie że po mniej więcej połowie książki wiadomo już, że każde spotkanie tej dwójki kończy się w jeden sposób (spicy). Kilka takich scen ( mimo że są cholernie dobre) usunęłabym, bo przez ich nadmiar książka zaczęła mnie nużyć, a ostatnie strony były dla mnie prawdziwym koszmarem.

Więcej uwag nie mam :) ponieważ książka jest świetna. Mam na koncie kilka erotyków, ale niewiele z nich potrafiło mnie tak poruszyć. Mamy tutaj niewinny początek: przypadkowe spotkania, delikatne rozmowy, które z czasem przeradzają się w pożądanie.

Uważam też, że dobór imion bohaterów nie jest przypadkowy. Ewa – kusicielka (podobnie jak w raju), Tomasz – niewierny (i to nie tylko celibatowi). Nie zapominajmy, że każdy z nas jest człowiekiem – nasi bohaterowie mają dylematy i prowadzą wewnętrzne dialogi. Mimo wątpliwości coraz głębiej wikłają się w ten romans. Ewa zaczyna zakochiwać się w Tomaszu, a on… gra w sumie na trzy fronty (oj, nieładnie).

Klara swoją książką wzbudziła we mnie wiele emocji związanych z postępowaniem głównych bohaterów. Nie zawsze byłam wobec nich wyrozumiała – nieraz krytykowałam i potępiałam, najbardziej chyba Tomasza. Znajdziecie tu dużo pikantnych scen, jednak opisy nie są wulgarne, a wyobraźnia przy nich działa dokładnie tak, jak powinna.

Czytając tę historię, poznajemy kilka perspektyw na ten romans. Pierwsza to punkt widzenia Ewy – samotnej kobiety po przejściach, szukającej bliskości. Druga to Tomasz – ksiądz, mężczyzna pełen sprzeczności. Trzecia należy do otoczenia (sąsiedzi, księża) i ich ocen zaistniałej sytuacji.

Podczas lektury pojawia się coraz więcej pytań, na które odpowiedzi otrzymujemy pod koniec książki. Czy należy ich potępić, czy spróbować zrozumieć? Oceńcie sami, sięgając po tę lekturę.

sobota, 3 stycznia 2026

"Świat upadłej wieży - sojusz trzech" Piotr Twaróg BOOKTOUR

 Książkę czytałam w ramach Booktour.


Powieść miałam okazję przeczytać dzięki ahywka_p w ramach akcji wędrującej książki. Jest to powieść bardziej baśniowa dla młodzieży. Mamy tam trole, orki, ogry i inne fantastyczne stworzenia. Tutaj jednak autor skupił się w sumie na dwóch - goblinie i orgu oraz duchu. Jednak zanim dotarliśmy do Upadłej Wieży, autor wprowadził nas w świat jaki stworzył. 

Przedstawił nam postacie czym się różnią, jakie tereny zamieszkują i czym się specjalizują. Same tereny też zostały przez Piotra opisane, aby ułatwić czytelnikowi rozeznanie, ale również dołączona została mapka, która ułatwiała poruszanie się po topografii krain. 

Autor zadbał o szczegóły, ale nie były męczące ani uciążliwe w czytaniu. Przytoczył historię każdej z głównych postaci oraz ich rolę w powieści. Jest pokazane jak doszło do sojuszu. 

Piotr nie zapomniał dodać humoru do tej powieści przez nazewnictwo broni czy samej rozmowy z przyszłym posiłkiem. Nie brakuje sarkazmu i czarnego humoru, co sprawia, że książka jest przyjemna w odbiorze.  Smaku książce dodał Mortecjusz, który był uważany za ducha, zmorę z czym się nie zgadzał. 

Polecam książkę każdemu 14+ na poprawienie humoru. Same opisy krain wprowadzają czytelnika w całkiem odmienny świat. Uruchamia wyobraźnię a postacie dostarczają humoru. Całość świetnie się komponuje.

wtorek, 23 grudnia 2025

:Piękny i martwy" Anna Langer BOOKTOUR

 Czytane w ramach booktour.


"Piękny i martwy" to nie tuzinkowa powieść. Mamy tu mężczyznę przystojnego, który nie musi spać i jeść, nie oddycha - pierwsze skojarzenie wampir. Nawet przyjaciółka Jagody sprawdzała tą tezę. Niestety nie trafiła ( ja z resztą też) Jedyną rzecz w tym nieżyciu co potrzebował Martin aby żyć ( nie rozpaść się) było kontakt z ludźmi. Jak tytuł podpowiada pierwsze skrzypce w książce on gra, ale autorka świetnie wykreowała również postać Jagody. Dziewczyna dzięki mieszkaniu z Martinem jako współlokatorem przełamuje swoje lenki. 

Uczucie między tą dwójką zaczyna się powoli pojawiać. Jednak czy im się może udać, oraz kim na prawdę jest Martin? Jeśli się zastanawiasz sięgnij po książkę. Historię się szybko i przyjemnie czyta. Nie ma tam przesłodzeń, są momenty humorystyczne, ale też chwile pełne napięcia. Autorka zadbała o momenty humorystyczne zaczynając od dosyć osobliwego wystroju domu ( stół rzeźnicki ). Zachowanie przyjaciółki Jagody, tajemniczy Duch sprawiają, że książka nabiera innego wymiaru niż tylko romans. 

Akcja jest dynamiczna, płynna. Język przyjemny, prosty. Nie brakuje poczucia humoru oraz wątków, które pokazują zmianę bohaterów. Z racji na to kim jest Martin i jego chęć życia ( nie pogodził się z tym co się stało) dowiadujemy się co musi spełnić aby się jego los odmienił. Nie mniej jednak droga do tego nie będzie łatwa i będą osoby, które będą mieszały. 

Czy skończy się szczęśliwie i jakie przygody będzie mieć ta dwójka oraz jaki udział w tym będą mieć ich przyjaciele? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie jedynie czytając. Okładka urzeka ale nie zdradza w pełni fabuły. Osobiście polubiłam styl autorki i będę sięgać po kolejne książki. 

poniedziałek, 22 grudnia 2025

"Instytut absurdu" Justyna Sosnowska BOOKTOUR

 Czytana w ramach booktour.


Jest to pierwszy tom cyklu, gdzie główna bohaterka Eliza Żaczek przypadkowo trafia do osobliwego instytutu. Jak się później okazuje instytut wybrał ją jako swojego pracownika. Jako świeżynka i nie znająca jeszcze swoich obowiązków, poznaje kadrę pracowniczą, w której skład wchodzą: wampir, wilkołak, półrusałka, wiedźma. Poznaje również inne nadprzyrodzone postacie np gargulce :)

Prócz prac biurowych wykonywanych na maszynie do pisania ( komputery nie działają) zaczyna brać udział w pracach w terenie. Wykazuje się swoją bystrością ale również utrudnia pracę ( jest zwykłym człowiekiem, bez umiejętności obronnych) Okazuje się, że za zniknięciami ludzi jak i różnymi absurdami jakie się wydarzają na świecie stoi nie jaki Pan P. Elizaczek ma za zadanie rozwiązać zagadkę kim jest Pan P.

Styl autorki jest lekki, lekko ironiczny, wręcz absurd goni absurd. Czasem dzięki temu jest wesoło, jednak momentami męczy w czytaniu. Co do bohaterów to moje serce skradła Pani Lusia. Mimo nietypowego początku, świetnie się wkomponowuje w tytuł książki. Połączenie absurdalnych sytuacji i zachowań bohaterów z zagadką sprawia, że chce się czytać dalej. 

Lektura mnie na tyle zaciekawiła, że w niedługim czasie planuje przeczytać tom drugi i rozwiązać zagadkę z pracownikami instytutu.