„Półmrok” – kiedy ciemność skrywa więcej, niż można sobie wyobrazić
Są takie książki, które od pierwszych stron pochłaniają czytelnika bez reszty. Tak właśnie było u mnie z „Półmrokiem” Katarzyny Staniszewskiej, otwierającym serię o tym samym tytule. To dopracowane dark fantasy, które zachwyca klimatem, bohaterami i tajemnicą stopniowo odsłanianą przed czytelnikiem. Największą siłą tej powieści są bohaterowie. Autorka stworzyła postacie tak autentyczne, że miałam wrażenie, jakbym znała je osobiście. Nie są idealni – popełniają błędy, mają swoje słabości, kierują się emocjami i własnymi przekonaniami. Dzięki temu ich decyzje wydają się naturalne, a ich losy naprawdę angażują. Szczególnie przypadła mi do gustu główna bohaterka – Eriena. To kobieta po trudnych przejściach, która każdego dnia musi walczyć o akceptację i odnaleźć swoje miejsce w świecie. Jej cięty język, błyskotliwe poczucie humoru i ogromna determinacja sprawiają, że od razu zdobywa sympatię. Nie jest kolejną perfekcyjną bohaterką, lecz kimś, komu łatwo kibicować. Ogromne wrażenie zro...









