„Powrozy” Małgorzaty Micior – mroczne tajemnice, bolesna przeszłość i sekrety ludzkiego umysłu
Wierzycie w moc tarota i numerologii? W to, że dzięki kartom i liczbom można poznać drugiego człowieka, przewidzieć jego zachowanie, a nawet zajrzeć w przyszłość? A może takie umiejętności mogą posłużyć do manipulowania innymi? Ja sama podchodzę do tych zagadnień z pewną dozą sceptycyzmu, jednak za sprawą debiutu Małgorzaty Micior miałam okazję nieco bliżej przyjrzeć się temu tajemniczemu światu. I muszę przyznać, że autorka potrafi wykorzystać jego mroczną aurę, by wciągnąć czytelnika w historię pełną sekretów, niedopowiedzeń i niepokojących odkryć. Bo kiedy do tarota i numerologii dołożymy jeszcze tajniki zielarstwa oraz naturalne sposoby leczenia, nietrudno zrozumieć, dlaczego niektórzy mieszkańcy niewielkiego Olesna nazywali Klarę Rzędzińską wiedźmą. W miejscu, w którym wszystko, co nieznane i odmienne, budzi nieufność, trudno być sobą bez narażania się na osądy innych. Dla jednych Klara była dobrą, ciepłą i pomocną kobietą, dla innych – kimś, kogo należało się bać. Nie brakow...









