"Gdzie pochowałem Fabianę Orquerę" Cristian Perfumo BOOKTOUR
Kryminał z chłodnym oddechem Patagonii
Książkę miałam okazję przeczytać w ramach booktour i muszę przyznać, że była to bardzo interesująca podróż nie tylko kryminalna, ale i geograficzna. Tym razem akcja zabiera nas do Patagonii, surowej, wietrznej krainy, która staje się niemal pełnoprawnym bohaterem tej historii.
Główną postacią jest Nahuel - nauczyciel i jednocześnie dziennikarz śledczy piszący dla lokalnej prasy. Podczas pobytu w domu przyjaciół rodziny natrafia na tajemniczy list podpisany „NN”. Krótka wiadomość zawiera wyznanie nadawca twierdzi, że wie, gdzie pochowana została Fabiana Orquera, kobieta, której zaginięcie sprzed lat wciąż pozostaje niewyjaśnione. To właśnie ten moment uruchamia prywatne śledztwo Nahuela.
Sprawa sprzed lat nie daje mu spokoju. Bohater zaczyna zbierać informacje, docierać do dawnych tropów i odkrywać nowe wątki. Pojawiają się kolejne pytania: kim jest NN? Dlaczego odzywa się dopiero teraz? I czy rzeczywiście doprowadzi Nahuela do prawdy?
Tempo powieści jest spokojne, ale nie oznacza to nudy. Wręcz przeciwnie historia rozwija się konsekwentnie, a napięcie budowane jest stopniowo. Czytelnik ma wrażenie, że prowadzi dwa śledztwa jednocześnie: jedno dotyczące tego, kto zabił Fabianę, drugie kim jest tajemniczy nadawca listów. Ten podwójny tor narracyjny skutecznie wciąga i podtrzymuje ciekawość.
Ogromnym atutem książki są krótkie rozdziały, które dynamizują lekturę i sprawiają, że „jeszcze jeden rozdział” szybko zamienia się w kilka kolejnych. Styl autora jest lekki i uporządkowany, dobrze dopasowany do charakteru opowiadanej historii. Dużym plusem jest również klimat Patagonii - opisy są sugestywne, ale nie przytłaczające. Czuć przestrzeń, surowość krajobrazu i pewną izolację, która doskonale współgra z tajemnicą sprzed lat.
Bohaterowie nie są bardzo głęboko zarysowani i momentami brakuje im wyrazistości, jednak sama intryga - zbrodnia bez ciała, niedomknięta przeszłość i powracające sekrety, skutecznie przyciąga uwagę. Fabuła nie jest nadmiernie rozbudowana, dzięki czemu łatwo odnaleźć się w wydarzeniach i śledzić rozwój śledztwa.
To mój pierwszy kryminał osadzony w Patagonii, ale zdecydowanie nie ostatni. Mimo kilku niedociągnięć książka ma swój klimat i urok, a podwójna zagadka oraz powolne odkrywanie prawdy sprawiły, że z przyjemnością towarzyszyłam Nahuelowi w jego śledztwie.
.png)
.png)
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz