"Spełnione pragnienie" D.S. Wojciechowska. BOOKTOUR


 Czytam tę książkę dzięki Booktourowi u @_abc_book_ i… przepadłam.

To historia opowiedziana z dwóch perspektyw — jego i jej. Dwojga ludzi, którzy na pierwszy rzut oka są zupełnie różni. Marcel żyje chwilą, kocha wolność, imprezy i samotność, która wcale mu nie ciąży. Klara natomiast niesie ze sobą bagaż doświadczeń, jest wycofana, ostrożna i nauczyła się nie oczekiwać zbyt wiele. Nawet chwile tylko dla siebie potrafią wywołać w niej poczucie winy.

I nagle ich drogi się przecinają.

To nie jest historia o miłości od pierwszego wejrzenia. To coś znacznie bardziej prawdziwego, relacja, która rozwija się powoli, krok po kroku. Widać, jak Marcel zaczyna się zmieniać, dojrzewać, patrzeć na świat inaczej… dla niej. A Klara? Klara wciąż coś ukrywa. Sekret, który może wszystko zniszczyć. I to napięcie… to czekanie na moment, w którym prawda wyjdzie na jaw… naprawdę daje się odczuć.

Ta książka przypomina, jak ważne są pragnienia. Nawet te najcichsze. Nawet te, które wydają się trochę szalone. Bo właśnie takie są marzenia Klary. Z jednej strony delikatne jak taniec w śniegu pod gołym niebem, z drugiej odważne, jak joga nago. A Marcel? On chce je spełniać. Chce pokazać, że mu zależy. Że to coś więcej.

I chyba właśnie to poruszyło mnie najbardziej ta troska, to staranie się o drugiego człowieka.

Mimo zimowego, przedświątecznego klimatu, to książka, która daje ciepło. Taka, którą czyta się z uśmiechem, ale i lekkim ściskiem w sercu. Idealna na moment zatrzymania, oddechu, oderwania się od codzienności.

To nie jest tylko historia miłosna. To opowieść o drugich szansach, o zaufaniu, o tym, że czasem warto zaryzykować nawet jeśli bardzo się boimy

Komentarze

Popularne posty