Halina Marchwicka z domu Konfitura znów wkracza do akcji!

 Halina Marchwicka z domu Konfitura powraca po wielu niezbyt udanych przygodach z sąsiadami. I choć można było mieć nadzieję, że wyciągnęła z nich jakąś lekcję, nic bardziej mylnego. Halinka nadal jest przekonana, że wtrącanie się w cudze sprawy to jej obowiązek i że wszystko robi dla dobra ogółu.

Jak to ma w zwyczaju, bez wahania wzywa policję, bo sąsiedzi źle zaparkowali, albo udaje chorą, by dowiedzieć się, co sąsiadka naprawdę o niej myśli. Wciąż marzy też o wielkiej karierze i zrobieniu telewizyjnej sławy.

Los uśmiecha się do niej podczas wizyty w sklepie u Krysi. Kupując czekoladę z fioletową krową, bierze udział w konkursie i wygrywa weekendową wycieczkę do Sandomierza. To właśnie tam, podczas jednego ze spacerów, przypadkiem trafia na plan serialu Ojciec Mateusz. Zbieg okoliczności sprawia, że dostaje epizodyczną rolę. Jednak Halinka nie byłaby sobą, gdyby nie postanowiła ingerować również w scenariusz. Jakie będą tego konsekwencje? Tego już musicie dowiedzieć się sami, sięgając po książkę.

Jedno pozostaje niezmienne – Halina nadal jest wścibska, wszędzie węszy, ma niewyparzony język, lubi dokuczać innym i często stawia siebie ponad pozostałymi. Wszystko tłumaczy troską o innych, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że częściej przynosi więcej zamieszania niż pożytku.

Po cichu liczyłam, że w tej części bohaterka choć odrobinę się zmieni. Niestety moje odczucia po lekturze są bardzo podobne do tych po pierwszym tomie. Nadal współczuję jej sąsiadom, a szczególnie Stasiowi, że musi znosić jej nieustanne pomysły. Wycieczka do Sandomierza tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że Halina Marchwicka to osoba, którą w prawdziwym życiu raczej omijałabym szerokim łukiem.

Mimo wszystko doceniam jej autentyczność. Halinka konsekwentnie pozostaje sobą i nie udaje nikogo innego, nawet jeśli jej zachowanie często wywołuje irytację. Choć nie zyskała mojej sympatii, książkę czytało mi się bardzo szybko, a niektóre sytuacje wywołały szczery uśmiech.

Jeśli szukacie lekkiej, humorystycznej lektury z bohaterką, która potrafi wyprowadzić z równowagi, ale jednocześnie dostarcza wielu zabawnych sytuacji, warto dać tej książce szansę. Być może Wasza opinia o Halinie będzie zupełnie inna niż moja. Jestem bardzo ciekawa, czy polubicie tę nietuzinkową bohaterkę, czy  podobnie jak ja będziecie mieć z nią wyjątkowo trudną relację.



Komentarze

Popularne posty