"Emerytki w akcji" bo emerytura to nie nuda
Są takie książki, które czyta się z uśmiechem od pierwszej do ostatniej strony. „Emerytki w akcji” zdecydowanie do nich należy. To powieść, w której splatają się losy bohaterek znanych z Osiedlowego monitoringu oraz Babć w sieci. Jeśli znacie wcześniejsze tomy, będziecie mieć ogromną frajdę z obserwowania, jak wszystkie wątki się łączą. Jeśli jeszcze ich nie czytaliście, zdecydowanie warto nadrobić zaległości, bo ta historia jest pięknym zwieńczeniem obu dylogii.
Największym zaskoczeniem okazała się dla mnie Halina Marchwicka z domu Konfitura. Nadal jest niezwykle ciekawska, ale zniknęła jej dawna wścibskość. W jej miejsce pojawiła się empatia, ciepło i życzliwość. Muszę przyznać, że w tej odsłonie polubiłam ją o wiele bardziej niż wcześniej. To świetny przykład na to, że ludzie potrafią się zmieniać, a pierwsze wrażenie nie zawsze jest trafne.
Ania po wydarzeniach związanych z Gabrysią postanawia zacząć wszystko od nowa i zmienia otoczenie. Los ma jednak wobec niej własne plany. Niespodziewana wygrana na loterii oraz telefon od Ambrożego z informacją o zaginięciu Gabrysi uruchamiają lawinę wydarzeń. W samym środku tego zamieszania ponownie znajduje się Halinka, a wraz z nią rozpoczyna się pełna humoru i zwrotów akcji przygoda.
Bardzo podobało mi się, że autorka nie zrezygnowała z charakterystycznego humoru, który tak bardzo polubiłam we wcześniejszych książkach. Jednocześnie pojawia się tu zagadka kryminalna, która skutecznie podsyca ciekawość i sprawia, że trudno odłożyć książkę na bok. To właśnie takie połączenie lekkiej komedii z nutą kryminału lubię najbardziej.
Ta historia przypomina również, jak łatwo oceniamy innych po pozorach. Autorka pokazuje, że za pierwszym wrażeniem często kryje się coś zupełnie innego, a ludzie potrafią zaskakiwać -czasem bardzo pozytywnie.
„Przyjaźń, tak jak miłość, nie zawsze jest łatwa, ale jest największym skarbem, jaki człowiek może posiadać.”
To jeden z cytatów, który szczególnie zapadł mi w pamięć. Świetnie oddaje to, co najważniejsze w tej książce. Przyjaźń, wzajemne wsparcie i odwaga, by żyć po swojemu, niezależnie od wieku.
Czytając tę historię, pomyślałam, że chciałabym kiedyś mieć tyle energii, odwagi i charyzmy co Halinka. Żeby emerytura nie była końcem aktywnego życia, ale początkiem realizowania marzeń, rozwijania pasji i przeżywania kolejnych przygód. Bohaterki udowadniają, że na dobrą zabawę, przyjaźń i odrobinę szaleństwa nigdy nie jest za późno.
„Emerytki w akcji” to ciepła, pełna humoru i pozytywnej energii opowieść, która bawi, intryguje i skłania do refleksji. To idealna lektura dla wszystkich, którzy lubią komedie z nutą kryminału, wyrazistych bohaterów i historie pokazujące, że życie potrafi zaskoczyć na każdym etapie


.png)
Komentarze
Prześlij komentarz