„Między akordami” – gdy muzyka milknie, a zaczyna się walka o życie
„Między akordami” to książka, w której wybrzmiewają ciężkie, rockowe brzmienia, ale przede wszystkim ogrom emocji. Autorka zabiera czytelnika za kulisy świata show-biznesu, pokazując jego najmroczniejszą stronę – tę, której nie zobaczymy na ekranach telewizorów ani w kolorowych magazynach. To historia o miłości uwięzionej w rzeczywistości naznaczonej narkotykami. Miłości, która może stać się siłą pozwalającą wypłynąć na powierzchnię albo kotwicą ciągnącą prosto na dno.
To nie jest łatwa lektura. Znajdziemy w niej wiele bolesnych i poruszających momentów, ale nie brakuje również nadziei. Nadziei, która przypomina, że z każdego bagna można się wydostać, jeśli tylko starczy sił do walki i obok znajdą się ludzie, którzy nie puszczą naszej ręki wtedy, gdy sami przestaniemy wierzyć, że jeszcze warto walczyć.
Alice i Adeline poznają się zupełnym przypadkiem. Choć każda z nich niesie na barkach inny bagaż doświadczeń, łączy je jedno ucieczka przed przeszłością. Z czasem stają się dla siebie nie tylko nieocenionym wsparciem, ale także drogowskazem na dalszej drodze życia. Rodzi się między nimi wyjątkowa więź i prawdziwa przyjaźń taka, która nie potrzebuje wielu słów, bo czyny potrafią powiedzieć znacznie więcej.
Książka doskonale pokazuje, jak ogromny wpływ na nasze życie ma przeszłość. Uświadamia, że wyjście z uzależnienia to piekielnie trudna droga, naznaczona cierpieniem, wyrzeczeniami i nieustanną walką z samym sobą. Niestety, nie każdy dociera do jej końca. Autorka przedstawia ten proces w sposób niezwykle dosadny, obrazowy i przede wszystkim bardzo autentyczny. Nie idealizuje rzeczywistości, nie łagodzi trudnych scen, pokazuje uzależnienie takim, jakie jest.
Już na samym początku autorka ostrzega czytelnika przed ciężką tematyką powieści i zaznacza, że osoby szczególnie wrażliwe powinny dobrze przemyśleć sięgnięcie po tę książkę. W pełni się z tym zgadzam. To historia, która potrafi psychicznie przygnieść i wywołać wiele silnych emocji. Nie jest to lektura dla każdego, ale jeśli zdecydujecie się po nią sięgnąć, jestem przekonana, że pozostanie z Wami na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
To jedna z tych powieści, które nie tylko opowiadają historię, ale również skłaniają do refleksji nad życiem, uzależnieniem, przyjaźnią i siłą drugiego człowieka. „Między akordami” zostawia po sobie bolesny ślad , ale jednocześnie niezwykle wartościowy.



Komentarze
Prześlij komentarz