Kiedy jedno śledztwo odsłania koszmar sprzed lat
To kryminał, który oferuje wszystko, czego oczekuję od tego gatunku – intrygujące śledztwo, napięcie, zaskakujące zwroty akcji i bohaterkę, której po prostu nie da się nie polubić.
Josie przebywa na przymusowym urlopie, ale bezczynność zdecydowanie nie leży w jej naturze. Gdy w okolicy dochodzi do zaginięcia nastolatki, a ona sama staje się świadkiem niepokojącego zdarzenia, nie potrafi pozostać obojętna. Choć oficjalnie nie prowadzi śledztwa, szybko angażuje się w sprawę, która okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.
Autorka prowadzi akcję w jednej płaszczyźnie czasowej, jednak korzenie wydarzeń sięgają daleko w przeszłość. Stopniowo odkrywane tajemnice sprawiają, że coraz trudniej ocenić, komu można zaufać. Z każdą stroną napięcie rośnie, a kolejne tropy zamiast przybliżać do rozwiązania, rodzą następne pytania. To właśnie ten element podobał mi się najbardziej – poczucie niepewności i świadomość, że za chwilę wszystko może wywrócić się do góry nogami.
Nie jest to lekka historia. Autorka porusza trudne i bolesne tematy, związane przede wszystkim z krzywdą wyrządzaną młodym ludziom. Momentami miałam wrażenie, że zaglądam w najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury. Mimo to książka nie przytłacza. Styl pisania jest bardzo przystępny, narracja dynamiczna, a fabuła rozwija się w takim tempie, że trudno znaleźć odpowiedni moment na odłożenie książki. Doskonale działa tutaj syndrom „jeszcze jednego rozdziału”.
Ogromnym atutem powieści jest sama Josie Quinn. Inteligentna, uparta, emocjonalna i nie zawsze działająca zgodnie z procedurami bohaterka od razu wzbudziła moją sympatię. Lubię postacie, które nie są idealne, ale mają charakter i potrafią zaskoczyć swoimi decyzjami. Dodatkowo relacje między bohaterami zostały nakreślone w sposób, który daje duże możliwości rozwoju w kolejnych częściach serii.
Wątek kryminalny jest dobrze skonstruowany, pełen fałszywych tropów i kilku naprawdę udanych zwrotów akcji. Autorka skutecznie utrzymuje napięcie do samego końca, a rozwiązanie sprawy satysfakcjonuje i pozostawia ochotę na więcej.
Cieszę się, że to dopiero początek serii, bo z przyjemnością wrócę do świata Josie Quinn. Pierwszy tom skutecznie rozbudził mój apetyt na kolejne części i sprawił, że z niecierpliwością czekam na następne spotkanie z tą nietuzinkową bohaterką.
Jeśli lubicie kryminały z charyzmatyczną główną postacią, mroczną tajemnicą i śledztwem, które trzyma w napięciu do ostatnich stron, zdecydowanie warto dać tej książce szansę.



Komentarze
Prześlij komentarz