Magda Karska i jej kolejne kłopoty

 „Zaplątana w porwanie” to druga część historii, w której Magda po raz kolejny staje w samym środku niebezpiecznej intrygi. Tym razem z pozoru niewinne kłamstewko szybko przeradza się w bezlitosny wyścig z czasem. Magda, chcąc pomóc przyjaciółce, rzuca wszystko i wyrusza na ratunek. Jak zwykle jej ciekawość bierze górę, a dostrzeżona zagadka okazuje się znacznie bardziej niebezpieczna, niż mogłoby się początkowo wydawać.

Aby odnaleźć Magdę, Wilk i Marek łączą siły. Tworzą przy tym naprawdę czarujący, ale jednocześnie diabelnie niebezpieczny duet, który jest gotowy złamać niemal każde prawo, byle tylko ją odnaleźć. Ich wspólne poszukiwania dostarczają nie tylko emocji, ale również sporej dawki humoru.

Nie jest to jednak klasyczny, surowy kryminał. Autorka zdecydowanie większy nacisk kładzie na psychikę bohaterów, ich emocje, relacje, przyjaźń i lojalność. Kryminalna zagadka jest ważnym elementem fabuły, ale nie przytłacza całej historii. Dzięki temu książka ma w sobie coś więcej niż samo śledztwo.

Atmosferę dodatkowo podkręca tajemniczy Kruk, który pojawia się w historii i skutecznie podsyca napięcie. Intryga jest dobrze przemyślana, a połączenie thrillera z powieścią obyczajową wypada bardzo naturalnie. Wszystkie elementy dobrze ze sobą współgrają i sprawiają, że książkę czyta się z dużym zainteresowaniem.

Bardzo podobało mi się również to, że podczas prywatnego śledztwa i późniejszych poszukiwań Magdy autorka przeplata napięcie humorem. Sarkazm, lekkie dogryzki i charakterystyczne wymiany zdań między bohaterami sprawiają, że nawet w bardziej nerwowych momentach można się uśmiechnąć.

W tej części widać również rozwój warsztatu pisarskiego autorki. Choć pierwszy tom uważałam za bardzo udany debiut, „Zaplątana w porwanie” podobała mi się jeszcze bardziej. W pierwszej części dopiero poznawaliśmy bohaterów i ich świat, natomiast tutaj są oni już bardziej wyraziści, a ich relacje nabierają większej głębi.

To książka idealna dla osób, które lubią kryminalne zagadki i thrillery, ale unikają brutalności, krwawych opisów miejsc zbrodni oraz ciężkiego, mrocznego i przytłaczającego klimatu. Tutaj napięcie budowane jest przede wszystkim poprzez zagadkę, emocje bohaterów i rozwój wydarzeń.


I chyba najlepszą rekomendacją będzie to, że jest to jedna z tych książek, przy których planujesz przeczytać jeden, może dwa rozdziały, a chwilę później orientujesz się, że jest pierwsza w nocy, a Ty właśnie skończyłaś całą książkę. 😉

Jeśli podobała Wam się pierwsza część, zdecydowanie warto sięgnąć po „Zaplątaną w porwanie”. Moim zdaniem autorka pokazała tutaj, że po udanym debiucie potrafi jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła.

Komentarze

Popularne posty